Jakich błędów unikać inwestując na giełdzie?
Statystyki podają, że tylko 10-20% inwestorów giełdowych odnosi sukces, to znaczy nie dopłaca do swoich inwestycji. W przypadku wielu inwestycji giełdowych niepotrzebna jest znajomość astrologii, aby uniknąć pewnych błędów, wynikających z braku doświadczenia. Jeśli chodzi o finanse, bardzo złym doradcą są też emocje. Podstawowymi błędami, popełnianymi przez inwestorów na giełdzie są:
1. Zbyt skomplikowany system decyzji. Proste metody są najbardziej efektywne, ponieważ łatwo można skorygować ich błędy. Zbyt wiele czynników powoduje, że łatwo się pogubić i podjąć niewłaściwą decyzję.
2. Podejmowanie zbędnego ryzyka. Każdy inwestor powinien dwa razy zastanowić się, zanim zainwestuje pieniądze. Wiąże się to z opracowaniem własnej strategii inwestycji i podzieleniu kapitału według stopnia ryzyka. Mniej ryzykowne inwestycje (lokaty, polisy ubezpieczeniowe, obligacje, fundusze inwestycyjne) przynoszą niższe zyski, ale gwarantują zachowanie posiadanego kapitału. Niestety, wielu inwestorów inwestuje wszystkie pieniądze w akcje, rezygnując ze zrównoważonego portfela. Super-okazje są zachwalane po to, aby przyciągnąć łatwowiernych "dawców kapitału". Niestety ludzie często ulegają reklamie i pod wpływem impulsu kupują akcje bardziej ryzykownych firm w nadziei na wielkie zyski.
3. Zbyt częste zmiany w portfelu. Należy trzymać się raz zaplanowanej strategii i wycofywać się tylko z tych akcji, które powodują straty. Poza chaotycznym działaniem i ciągłym stresem, częste przemeblowania oznaczają wysokie koszty transakcji. Być może 0,4% od każdej transakcji wydaje się niewielkim kosztem, ale płacone codziennie oznacza 17% obciążenie inwestycji w skali miesiąca!
4. Pogłębianie strat i zrywanie niedojrzałych owoców. O ile inwestorzy potrafią całymi dniami trzymać stratne akcje, w nadziei że w końcu odrobią straty ("przecież nie mogłem się mylić!"), bardzo szybko sprzedają akcje, które przyniosły im zyski. Przypomina to zarzynanie kury, znoszącej złote jajka. Jeśli inwestycja generuje straty, należy szybko ją zlikwidować, ale jeśli rozkwita, to po co ją zamykać? Przyjmuje się, że należy sprzedawać stratne akcje, jeśli maksymalna strata z jednej pozycji wynosi 2 procent wszystkich inwestycji.
5. Niewłaściwy moment decyzji. Większość indywidualnych inwestorów trafia na rynek w czasie hossy, kiedy akcje są drogie, a wycofuje się w czasie bessy, kiedy akcje są tanie. Miejmy nadzieję, że zastosowanie astrologii finansowej pomoże wyliczyć nadejście hossy albo bessy.
6. Uleganie emocjom. Emocje są złym doradcą, szczególnie jeśli jest to strach,
paraliżujący przed podejmowaniem ryzyka. Każdy podjął w przeszłości
jakieś błędne decyzje. Wszystko w porządku, jeśli są one elementem
doświadczenia i czegoś można się było z nich nauczyć. Gorzej, jeśli
ograniczają one nasze decyzje i racjonalne myślenie.
Wojciech Suchomski Ekonomista, przedsiębiorca, inwestor. Prowadzi placówkę badawczą ASTROBIZNES, zajmującą się astrologią finansową i giełdy.
Członek Międzynarodowego Towarzystwa Astrologów Biznesowych (ISBA).
Prowadzi BLOG ASTROBIZNES, witrynę http://www.astrobiznes.pl oraz publikuje codzienne komentarze finansowe na STOOQ.
"Zbyt częste zmiany w portfelu."
Uwaga na ten punkt, z moich obserwacji i rozmów z inwestorami ( a także na podstawie własnego doświadczenia) wynika, że -zwłaszcza w przypadku kontraktów terminowych- ludzie często za bardzo boją się kosztów transakcyjnych, co paraliżuje ich decyzje (wiąże się to z punktem 4- pogłębianie strat).
Profesjonalny horoskop sukcesu
